Bez uciekania się do mistycyzmu, wystarczy zauważyć: koty mają uspokajającą, wręcz terapeutyczną moc. Mruczą, gdy jesteś smutny, niespodziewanie przychodzą się przytulić i zdają się wyczuwać, kiedy potrzebujesz pocieszenia. Ich cicha i kojąca obecność działa jak bańka spokoju w codziennym zgiełku .
Niepowtarzalna więź do pielęgnowania

Czy to oznacza, że powinniśmy wynieść naszego kota do rangi przewodnika duchowego? Niekoniecznie. Ale dostrzegając bogactwo tego wspólnego życia , tak! Koty zapraszają nas do zwolnienia tempa, obserwacji, odczuwania. Przypominają nam o wadze chwili obecnej, bez słów i bez osądu.
Więc następnym razem, gdy twój kot będzie się w ciebie intensywnie wpatrywał, pamiętaj: może ci powiedzieć o wiele więcej, niż ci się wydaje … Nostradamus, na przykład, mógł to zrozumieć na długo przed nami.