Jej ojciec łamie następnie warunki zwolnienia warunkowego, nie stawiając się na obowiązkowe meldunki i rzekomo odwiedzając kolejne kasyno. Sąd zaostrza nadzór i ostrzega, że jeśli naruszenia będą się powtarzać, grozi mu więzienie. Obserwuje to z dystansu, zdając sobie sprawę, że nie może uratować kogoś, kto odmawia poniesienia pełnej odpowiedzialności.
Z czasem przestaje postrzegać chatę jako coś, czego należy bronić, a zaczyna ją budować. Razem z Alexem sadzą mały ogródek. Odwiedzają ich przyjaciele. Odwiedza ją matka, a ona zaczyna odbudowywać swoje życie po rozwodzie.
W końcu ona i Alex postanawiają spróbować mieć dziecko. Stawia jasny warunek: jeśli będą mieli dziecko, jej ojciec nie przejmie automatycznie roli dziadka. Dziecko nie będzie wykorzystywane jako emocjonalna dźwignia w czyimś powrocie do zdrowia.
Ona...
Zachodzi w ciążę i rodzi córkę o imieniu Nora. Mniej więcej w tym czasie ojciec wysyła jej pełen szacunku list, w którym oznajmia, że rozumie, iż nie ma prawa się z nią kontaktować i że będzie się z nią kontaktował tylko za jej zgodą. W odpowiedzi stawia ścisłe granice: tylko listy, maksymalnie raz w miesiącu, żadnych telefonów, wizyt ani niespodziewanych wizyt.