Tak oto, cztery miesiące po tym, jak owdowieli, Jeffrey i Melanie wprowadzili się do mojego domu. Stopniowo wprowadzali swoje rzeczy, najpierw zajmując pokój gościnny, potem garaż na jej samochód, a w końcu rozrzucając rzeczy po każdym kącie domu, jakby od zawsze należał do nich.
Na początku przyznaję, że obecność kogoś w domu, słyszenie głosów, odczuwanie ruchu było pocieszające. Jeffrey gotował dla mnie w weekendy. Melanie towarzyszyła mi na targu. Wydawało mi się, że odzyskałam część rodziny, którą straciłam wraz ze śmiercią Richarda. Byłam głupia.
Spadek, który Richard zostawił, był pokaźny. Oprócz domu, wartego ponad dwa miliony dolarów, znajdowały się tam cztery dobrze prosperujące piekarnie, generujące miesięczne zyski i znaczne oszczędności, które zgromadził przez lata. Łącznie majątek wynosił około czterech milionów dolarów. Jeffrey był moim jedynym spadkobiercą, ale dopóki żyłem, wszystko należało do mnie.
Pierwsza prośba o pieniądze nadeszła sześć miesięcy po ich przeprowadzce. Jeffrey podszedł do mnie w niedzielne popołudnie, kiedy podlewałem rośliny w ogrodzie. Miał ten sam wyraz twarzy, który znałem od dziecka – ten, który miał, gdy czegoś chciał, ale udawał, że wstydzi się o to poprosić. Powiedział mi, że firma, w której pracował, przechodzi restrukturyzację i może zostać zwolniony. Potrzebował pięćdziesięciu tysięcy dolarów na inwestycję w specjalistyczny kurs, który zagwarantowałby mu lepszą posadę.
Jako matka, jak mogłabym odmówić? Przelałam pieniądze następnego dnia.
Trzy tygodnie później Melanie pojawiła się w moim apartamencie, przepraszając, mówiąc, że jej matka ma problemy zdrowotne i potrzebuje trzydziestu tysięcy dolarów na konkretną operację. Zapłaciłem bez pytania. W końcu byliśmy teraz rodziną.
Prośby zaczęły się mnożyć. We wrześniu kolejne 40 000 na inwestycję, która – jak obiecał Jeffrey – miała się podwoić w ciągu sześciu miesięcy. W październiku 25 000 na naprawę samochodu Melanie po wypadku. W listopadzie kolejne 30 000 na niepowtarzalną okazję do partnerstwa w firmie, która nigdy nie powstała.
Zobacz ciąg dalszy na następnej stronie