Ethanowi ścisnęło się żołądek.
Twarz kobiety wydawała mu się znajoma. Jej oczy. Spokojna siła w jej uśmiechu. Sposób, w jaki patrzyła na ludzi, zamiast błagać, żeby ją zauważyli.
Głos Ethana zabrzmiał sucho. „Nie… to niemożliwe…”
Kobieta przeszła obok niego, nawet go nie rozpoznając.
I Ethan zrozumiał najstraszniejszą prawdę:
Nie potrzebowała zemsty, żeby go skrzywdzić.
Po prostu w ogóle tego nie potrzebowałem.
Część 2 — Imię, które zrobiło wrażenie
W środku sali goście otoczyli kobietę i Alexandra.
„Pani Natalie Reed, wygląda pani dziś niesamowicie”.
„Pani historia zmieniła tak wiele kobiet”.
„Pan Hart ma szczęście, że jest u pani boku”.
Ethan złapał znajomą kobietę stojącą przy barze. „Kim ona jest?”