Publicité

Trzy lata temu porzucił żonę po porodzie, bo była „gruba i brzydka”. Dziś wieczorem, na gali, wszedł z uśmiechem do swojej nowej żony, aż cała sala wstała, by powitać oszałamiającą „prezes” przybywającą z miliarderem. Przyjrzał jej się uważniej… i zamarł: to była ona.

Publicité

Publicité

Mężczyzna mrugnął. „Serio, nie wiesz? To Natalie Reed, założycielka EverBloom Wellness. Zbudowała to od podstaw. Trzy lata i już zarabiała ośmiocyfrową sumę. Hart zainwestował wcześnie; teraz są wspólnikami”.

Ethan poczuł intensywny żar na twarzy.

Natalie… założycielka?

Jego myśli powróciły do ​​wersji jej osoby, którą zostawił: włosy spięte w niedbały kok, dziecko na biodrze, jej oczy błagające go, by został.

Dłonie Ethana wokół szklanki zrobiły się zimne.

Po drugiej stronie pokoju Natalie zatrzymała się w pół kroku.

Jej wzrok po raz pierwszy na niego padł.

KONTYNUUJ TUTAJ: Chwila. Spokojny, dyskretny moment rozpoznania.
Potem podszedł do niego, jakby zbliżał się do nieznajomego, który nic mu nie był winien.

„Dobranoc” – powiedziała uprzejmie jak szron.

Ethan przełknął ślinę. „N-Natalie... to naprawdę ty?”

Skinął głową. „To ja”.

Kayla jęknęła. „Ty... jesteś jego byłą?”

Natalie spojrzała na nią spokojnie. „Tak.”

Po czym, nie podnosząc głosu, dodał: „Dziękuję”.

Publicité

Publicité